Tweety na temat @pzworgpl

Logowanie

0

Komunikaty

Wyniki Podlodowych Mistrzostw Okręgu PZW Kraków 2017.

Komunikaty | 2017-01-30 | Publikujący: Okręg PZW w Krakowie

Całość wyników "podlodowych Mistrzostw Okręgu PZW Kraków 2017 rozegranych w dniach 28-29.01.2017 roku na zb. Nr 9 w Przylasku Rusieckim:

wyniki_z_zawodow_podlodowych_o_mistrzostwo_okregu_pzw_krakow_2017.pdf [923,63 KB]

 

Poleć znajomemu

Załączniki

Dodaj komentarz

Informacja
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze.

Komentarze

Komentarze (7)

  • robertkrak Data dodania: 4 lata temu Oceń: 0 + / -

    Dla mnie te wyniki i tak sa nierealne,jeszcze pstraga w wynikach nie bylo,wiec same plocie.pewno jakis okon,leszcz i to na zawodach i tyle kilogramów.Przypuszczalem ze polow bedzie w setkach ploci ale az tak to nie przypuszczalem.Natomiast wlasnie zaskoczeniem bylo dla mnie zlowienie 50 gr w sektorze B w 1 turze.Dlatego napisalem ze jak bedzie polow dozwolony na calej 9 bez stanowisk to wiem kto wygra.oczywiscie patrzac po tym jak braly i gdzie przed zawodami. Natomiast gdyby polow byl dozwolony na calej 9 oj to nie wiem czy bym wam skóry nie przetrzepał :) bo sa tam jeszcze lepsze miejscowki niz w sektorze B,C łowie tam od 93 roku,znam ta wode na pamiec. Gdyby w zawodach mozna łowic na splawik to bym startowal w okresie zimowym w kazdych ale na mormyszke to nie,bo po pierwsze dopiero sie ucze a najwazniejsze ze mi sie to nie podoba a bałałajka to juz odpada całkowicie.Ja jestem wedkarzem leniwym :) potrafie polozyc wedke i niech sobie lezy a czy cos wezmie czy nie jest sprawa drugorzedna wazne ze nie przed telewizorem :) kawusia,fotel i wedkuje :) chociaz na ryby nie narzekam bo dosc czesto przez takie wyczekiwanie trafia sie cos wiekszego,tak jak wczoraj wkoncu podeszly plocie,coprawda tylko dwie ale mialy po 30 cm :) i to mnie bardziej cieszy niz wyciagniecie przez caly dzien ich setki.Co innego na zawodach,to wiem,bo nawet ten co byl to mowil ze on lowi tylko wyczynowo i na zawodach nie mozna sie ustawiac tylko na duza rybe.A co do ruchu ,no to tez sie zgadza bo jak jestem w niedziele kiedy wedkarzy jest wiecej to intensywnosc bran spada derastycznie,juz nie wspomne ze jak ktos podejdzie,to brania potrafi nie byc nawet polo godziny.Tak czy siak to i tak gratuluje zajetego miejsca bo zlowienie na mormyszke nawet 3 kg ryb jest wedlug mnie wyczynem,cholera trzeba miec cierpliwosc :)

  • tadeusz_biernat Data dodania: 4 lata temu Oceń: 0 + / -

    tadeusz_biernat

    No widzisz Robercie, trzeba było przyjechać i nam tyłki strzepać ;) A tak całkiem na poważnie. Łowienie na zawodach w co najmniej 9 przypadkach na 10 ma się nijak do łowienia "prywatnego". Bardzo często nawet trening tego samego zawodnika przed zawodami, na tej samej wodzie i nawet na tym samym stanowisku pokazuje zupełnie co innego. Weź pod uwagę, że na zawodach łowisz w zupełnie innych warunkach. Łowisz w tłoku, a to znaczy że jest dużo większy ruch i zamieszanie niż wtedy gdy nad wodą czy na lodzie jesteś sam. To znaczy też, że takie twoje przykładowe dwie kulki zanęty z pinką walą do wody wszyscy dookoła i rybka ma większy wybór do kogo podejść. Wtedy się okazuje, że te wszystkie niuanse zanęty jednak mają znaczenie. Prywatnie jak ci nie bierze to zawsze możesz się przenieść. Na zawodach nie bardzo. Na lodzie niby możesz, ale inni już się wstrzelili i co wtedy? Ryba migruje. Czasem bardziej czasem mniej. To że gdzieś jest dzisiaj nie znaczy, że jutro też tam będzie. Poza tym złowienie w krótkim czasie 15 płotek nie znaczy nic. Żeby coś w sektorze powalczyć to trzeba tak łowić przez cały czas trwania tury, a nie przez godzinkę. Sama technika łowienia na lodzie ma ogromne znaczenie. Jak moje ruchy będą tylko trochę szybsze od twoich, to znaczy że na koniec będziesz sporo za mną. Trzeba mieć nosa gdzie się udać. Trzeba też po prostu mieć trochę szczęścia. Trzeba jeszcze wielu rzeczy żeby powalczyć. I nie na wszystko mamy wpływ. Samo losowanie jest bardzo ważne. Możesz trafić do grupy ludzi trochę przypadkowych, z którymi łatwiej wygrać, a możesz trafić do "grupy śmierci" i dostać się do grupy, w której będzie kilka osób wybitnie kumających temat i już na starcie będziesz w ...lesie ;) W pierwszej turze trafił mi się mistrz okręgu. W drugiej v-ce mistrz. Skutek był taki, że pomimo drugiego łącznego wyniku w całych mistrzostwach (ponad 6kg) zająłem dopiero 5 miejsce. Potrafię sobie wyobrazić bardziej korzystne dla mnie losowanie ;) Itd., itd., itd....
    P.S. Duży plus dla Okręgu, że zawody były na żywej rybie.

  • robertkrak Data dodania: 4 lata temu Oceń: 0 + / -

    aha i tak jak pisalem wczesniej ja mormyszke pierwszy raz do reki wzialem w tym roku i lowic na nia za bardzo nie umie ale w Poniedzialek wyciaglem na mormyszke tak dla proby 15 ploci w kilka minut ale tylko te co sie same zaciely :) a i byl tam kiedys jakis wedkarz co wyciagnal a chyba w 4 godziny jakies 124 plotki wlasnie na mormyszke.poprostu chyba nie wyczuliscie lowiska.Natomiast na C jezdza wedkarze i za bardzo im tam nie idzie,bo nie raz sie pytali czy cos bierze nawet w Poniedzialek slyszalem ze nie maja bran a ja mialem zabawe nawet z gruntu albo poprostu trafilem z zaneta ktora ryba pasuje.

  • robertkrak Data dodania: 4 lata temu Oceń: 0 + / -

    no to kolego,kto łowił dzien wczesniej w sektorze "B" to naprawde sie starał aby nic nie zlowic,byłem dzien przed zawodami na "B" i w Poniedziałek ,widziałem gdzie łowiliscie,tam gdzie ja co drugi dzien,dwie porzadne kule z pinka,ochotka na dno,10 minut poczekac i zabawa na caly dzien,no chyba ze necic tez nie wolno.W Poniedzialek i dzien przed zawodami i wogole calyczas na brania od kad jest lód,w szczegolnosci ploci nie narzekam,juz ich nawet nie łowie tylko zestawy daje typowo z gruntu bo opedzic sie od nich nie mozna.Az bylo dla mnie dziwne ze wlasnie na sektorze B bylo tak slabo jak nawet w sezonie potrafie tam jechac wlasnie na Plocie bo biora wtedy konkretne,jedno z lepszych miejsc na 9 wedlug mnie,a zimowe chyba najlepsze,no i jeszcze zatoka na 9,tam sa piekne okonie i leszcz sie moze spory trafic.

  • tadeusz_biernat Data dodania: 4 lata temu Oceń: 0 + / -

    tadeusz_biernat

    Sektor A był w części zbiornika od strony wysokiego napięcia. B i C były obok siebie w części od strony ósemki. W drugi dzień trafiłem do "sektora śmierci", czyli do B, ale joś nawet nieźle łowiliśmy. Nie było amni jednego zera a dzień wcześniej złowiono tam tylko jedną rybkę. Aż trudno uwierzyć. A pstąga nie było ani jednego, zresztą i tak by się nie liczył.

  • robertkrak Data dodania: 4 lata temu Oceń: 0 + / -

    Nie wiem w którym miejscu był sektor B ale to jest własnie 9,niby zbiornik mały ale sa miejsca gdzie sie ryba wogole nie trzyma,przypuszczam ze sektorA, B był od "plazy na 9 do cypla na przeciwko plazy bo widzialem tam wczoraj,przy zmianie łowiska, zawodnikow ustawiajacych sie przy brzegu na cyplu,łowiłem tam kilkukrotnie jak jeszcze mozna było wjezdzac na cypel i wiekszych efektow nigdy nie bylo,natomiast patrzac po wynikach to sektor C,D musiał byc w drugiej czesci 9 badz przy drodze ,patrzac od "plazy" po prawej stronie,ale stawiam na druga czesc 9.Zapewne wpadły na C z 3,4 pstragi a reszta to plocie.

  • tadeusz_biernat Data dodania: 4 lata temu Oceń: 0 + / -

    tadeusz_biernat

    Sektor B - jak na zamarzniętym basenie...